Zamieszczona przez TW40 mapa Szklarskiej Poręby z 1885 roku http://fotopolska.eu/216611,foto.html?o=b50913 posiada przy lewym brzegu zaznaczone "schronisko" Michelsbaude. Otóż w Sudetenpost z 31 maja 1991 roku znajduje się artykuł Erharda Krause o tym mało znanym budynku. Ponieważ rzuca on nieco światła, na obiekt raczej mało znany w polskiej literaturze dotyczącej Gór Izerskich, chciałbym zamieścić tłumaczenie artykułu.
Gdzie tańczyła Pippa?
Chociaż określeniem „górskie schronisko” – Baude, nie określano oddalonych samotnych chat chłopskich w Górach Izerskich, jednak było w wyższych partiach gór kilka wyjątków, co poświadcza położone pośrodku lasu schronisko górskie Marienberg (875 m) koło Albrechtsdorf, w ludowym języku nazywane krótko „schroniskami”. Po śląskiej stronie gór było kilka leśniczówek, które również od zawsze określane były jako „schroniska”; mianowicie dawniej nazywane Hirschbaude i Ludwigsbaude przy Drodze Sudeckiej, Leopoldsbaude przy Grzbiecie Kamienieckim, wybudowane w 1749 roku Proxenbaude (889 m) w Jakuszycach i nie istniejąca już Michelsbaude (932 m) przy Starej Drodze Celnej – Alte Zollstrasse na Wysokim Grzbiecie Gór Izerskich.
Tą ostatnią samotną gospodą – schroniskiem, o której bardzo mało wiadomo, zajmiemy się trochę bliżej, przede wszystkim dlatego, że miała być prawzorem karczmy huty szkła w dramacie Gerharta Hauptmanna „Und Pippa tanzt”. Pisarz przeniósł akcję tego bajkowego dramatu wystawionego prapremierowo w 1906 roku w Berlinie, na jedno z pustkowi Gór Izerskich. W wydanej w wydawnictwie Philipp Reclam jun. w Lipsku biografii Hauptmanna autorstwa Hansa von Hülsena relacjonuje, że Gerhart Hauptmann zawdzięczał motyw utworu o hucie szkła jakiemuś nocnemu przeżyciu w karczmie huty szkła w pobliżu Wieczornego Zamku – Abendburg. Śląski folklorysta i pisarz Will-Erich Peukert sądził, że w tej karczmie można zobaczyć dawne Michelsbaude przy Starej Drodze Celnej, która przecież stała w pobliżu osnutego legendami Wieczornego Zamku.
Peukert pisze dosłownie w przypisach do książki „ Podania z Karkonoszy i Gór Izerskich” (Götingen 1967): „Michelsbaude leży przy Starej Drodze Celnej, tam gdzie dawniej stała huta szkła z „Pippy” Gerharta Hauptmanna. Także w jego książce „Czarny orzeł pod srebrnym księżycem” (Hamburg 1940) Peukert wspomina nieczynną karczmę – schronisko na Rozdrożu pod Cichą Równią w Górach Izerskich, w której tańczyła młoda Pippa.
Kiedy samotne górskie schronisko, które posiadało typowy charakter starej gospody schroniskowej, zostało wybudowane nie wiadomo. Mogło powstać już w XVIII wieku dla celów leśnictwa, i otrzymać nazwę od pierwszego właściciela. Ponieważ stało przy Starej Drodze Celnej, owym dawnym szlaku, po którym przez Przełęcz Jakuszycką odbywał się główny ruch komunikacyjny między Czechami a Śląskiem, mogło już wcześnie posiadać prawo do wyszynku. Jego gośćmi byli przejezdni, szklarze, drwale, węglarze, celnicy, przemytnicy i sporadycznie też podróżujący po górach. Zdaje się jednak, że poza gorzałką nie miało nic do zaoferowania gościom. Istnieje też prawdopodobieństwo, że obcy nie byli w nim szczególnie mile widziani, ponieważ „Przewodnik po Karkonoszach” Meyera z roku 1898 wspomina schronisko z dopiskiem: Michels-baude, 932 m, brak postoju”. Także praktyczny przewodnik turystyczny po Karkonoszach i Górach Izerskich Köhlera odnotowuje „Michels-Baude, brak zajazdu”.
Trochę więcej słyszymy o nim w napisanym przez Franza Hüblera „Przewodniku po Górach Jeschken i Izerskich „ (Reichenberg 1903) gdzie czytamy: „Michelsbaude: szeroka, w dużej mierze dobrze utrzymana droga bita - Stara Droga Celna prowadzi do Osiedla Orle – Carlstal, przez piękny las, dużym łukiem wokół Krogulca – Theisenhübel (1001 m) w ciągu 30-45 minut do Michelsbaude. W początkach maja na ulicy i w lesie leży jeszcze dość dużo śniegu. Po lewej stronie widać Jelení stráň - Zimmerlehne (1017 m) – najwyższy punkt Środkowego Grzbietu Gór Izerskich, a po prawej Tafelfichte. W Michelsbaude nic się nie dostanie poza gorzałką. Mieszkańcy z powodu samotnego życia są małomówni i ponurzy”.
Z tej informacji wynika, że duże odosobnienie, samotność i twarde ciężkie życie nie pozostały bez wpływu na usposobienie mieszkańców schroniska. Niekiedy musiało być jednak wesoło w karczmie schroniskowej, w której przecież tańczyć miała Pippa - piękność z Welschland zabłąkana w Górach Izerskich, skoro Gerhart Hauptmann swoją inspirację do czarującej bajki o hucie szkła zawdzięcza nocnemu pobytowi w gospodzie. Oczywiście należy założyć, że Will-Erich Peukert swoim przypuszczeniem, że „pusta karczma” Michelsbaude jest sceną 1 aktu dramatu, ma rację, ponieważ karczma huty szkła znajdowała się też przecież w Osiedlu Orle, naprzeciw dawnego budynku miejscowej huty szkła (gospoda Heinricha Schneidera). Huta szkła w Osiedlu Orle w Górach Izerskich, położona przy Kamionku - dopływie Izery funkcjonowała od 1754 do 1888 roku.
W Michelsbaude mieszkał wówczas niejaki Robert ze swoją rodziną, który dawniej był gospodarzem w karczmie, i który w utworze również odgrywa pewną rolę. Jak wszyscy ludzie schronisk, również mieszkańcy Michelsbaude zajmowali się hodowlą bydła. Dopóki działały huty szkła w Osiedlu Orle i Dolinie Nadziei – Hoffnungstal, nie brakowało gości w samotnej leśnej gospodzie. Później jednak mieszkańcy schroniska skazani byli tylko na dochody pochodzące z hodowli bydła i pracy w lesie.
Skąpe są informacje o końcu schroniska. Pewne jest, że schronisko nie istniało już w 1909 roku, ponieważ przewodnik Griebena „Karkonosze” z roku 1909/1910 donosi: w miejscu przecięcia drogi z Kobelhäuser (kolonii na Kobylej Łące) ze Starą Drogą Celną stało Michelsbaude, które teraz zostało rozebrane”. Zatem schronisko mogło być zburzone rok lub dwa lata wcześniej, nie wiadomo jednak z jakich przyczyn. Być może stary drewniany budynek groził zawaleniem albo jego właściciele przeprowadzili się, a nowych dzierżawców z powodu dużych odległości od siedzib mieszkalnych już nie znaleziono. W każdym razie budynek mógł być własnością hrabiostwa von Schaffgotsch a wyburzenie mógł nakazać zarząd lasów, przez co kawałek prawdziwej romantyki gór Izerskich na zawsze przeminął. Duża łąka leśna na której stało schronisko nazywała się później Michelsbaudenplan (obecnie Rozdroże pod Cichą Równią). Z lewej na plan łąki wchodzi wspominany już szlak turystyczny z Kobelhäuser, także ścieżka prowadziła z trójkąta utworzonego przez Sine Skałki - Blaue Steine (1123 m) oraz południowy – Złote Jamy i północny – Wysoka Kopa, szczyt Grüne Koppe (1126 m), położonych na południe od Michelsbaude. Trochę dalej Stara Droga Celna krzyżuje się z leśną drogą, która prowadzi od Ludwigsbaude na Rozdrożu Izerskim przez Wysoki Grzbiet Gór Izerskich w górę i w prawo jako Pferdelochweg do Proxenbaude w Jakuszycach. Sama Stara Droga Celna zaczyna się teraz unosić, pokonuje dwa strumienie - dopływy rzeki Kamiennej i biegnie poniżej Izerskich Garbów – Weissen Flins (1088 m) i Wieczornego Zamku – Abendburg (1047 m) do Zawalidrogi - Brunntweinstein (999 m) skąd obniża się coraz bardziej i prowadzi do ostatnich zakątków Szklarskiej Poręby.
do mniszek: serdeczne dzięki!!! w przygotowaniu druga część, gdzie masa nowych informacji. aktualne nowostki zawsze na fb/wydawnictwowielkaizera - zapraszam
do Mars Wawrzyn: Oczywiście i tę książkę również kupiłem i przeczytałem :) Polecam ją szczerze każdemu, kto chce coś więcej dowiedzieć się o przeszłości Gór Izerskich!! Panie Marcinie, życzę powodzenia w dalszych poszukiwaniach skrytej historii tego rejonu!! Ps. Kilka pocztówek by się w książce przydało:)